Blog o wszystkim

Wpisy

  • wtorek, 22 października 2013
    • Znowu zbieram kasztany

      To był wyjątkowy udany weekend. Taka polska, złota
      jesień, kiedy to promyki słońca delikatnie muskają nasze twarze, wywołując
      niczym nieskrępowany uśmiech. Wiesz, brakowało mi tego. Ostatnie miesiące to
      okres wytężonej pracy. Praca -> sen -> praca -> praca -> sen. Nie
      wiem, kiedy minęło lato. Nie mogę sobie przypomnieć smaku lodów, a już tym
      bardziej szumu morskich fal. Cóż, muszę sięgnąć pamięcią nieco dalej wstecz –
      trzy, a może cztery lata temu ostatni raz byłam na urlopie – takim prawdziwym
      urlopie – bez telefonu, laptopa i szefa wydzwaniającego co najmniej raz na trzy
      godziny.

      Dlatego tak bardzo się cieszę z tych ostatnich trzech dni
      – esencja slow life, że tak powiem. Dla kogoś, kto na co dzień biegnie, nawet
      nie zastanawiając się specjalne nad tym, dokąd biegnie, to jest coś nowego.
      Nowego, ciekawego – godnego powtórzenia – chociażby dlatego, żeby sprawdzić,
      czy taki styl życia może mi na dłuższą metę odpowiadać. Mam 35 lat i dopiero
      teraz zaczynam zastanawiać się nad swoim życie, zadawać ważne pytania i
      rozglądać się dookoła, na nowa zachwycając się życiem, swoim miastem, rodziną i
      przyjaciółmi. Chyba się starzeję…

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      ravaume
      Czas publikacji:
      wtorek, 22 października 2013 10:37

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa